etoile99 | e-blogi.pl
Blog etoile99
*** 2012-12-24

A tak naprawdę to jestem zła. Z Ł A jak wszyscy diabli ! Coś mi rośnie, męczy mnie jak jasna cholera, nic nie mogę: siedzieć, chodzić, leżeć, spać. Nic. I cały czas robię dobrą minę i odgrywam twardziela. BO DOSKONALE WIEM JAK TO JEST KIEDY JEST SIĘ W ŚRODKU TEJ CZARNOŚCI.


Jedyne czego chcę to, żebyś zrozumiał, ŻE JESTEŚMY TU I TERAZ, a za chwilę... "cyt iskierka zgasła".


I strasznie się boję, że nie dożyję dnia, w którym zniknie to przeklęte chmurzysko !


Czarna chmura. 2012-12-24

Jak to jest, że radość, szczęście, przyjemność są dla człowieka uczuciami bardzo powierzchownymi, ale za to ból przeszywa nas aż do szpiku kości?Czy naprawdę jesteśmy zaprogramowani na cierpienie?


W ciągu ostatnich kilku miesięcy oglądam dużo bólu, całe kłęby czarnych chmur. I nic nie mogę zrobić, bo ciągle słyszę, że nic nie rozumiem, że nikt wcześniej nigdy tak nie cierpiał... . Guzik prawda. Ale nie potrafię się przebić przez tę otchłań rozpaczy. I delikatnie rzecz ujmując, w odwłok mogę sobie włożyć wszystko. Mogę próbować klaskać uszami, w celu rozbawienia, dawać po głowie, w stylu szefa "NCIS", przytulać i pocieszać. O kant pupy to potłuc, bo wszystko zostaje poza i ciągle jest na zewnętrznych rubieżach czarnej chmury. I za nic nie potrafię przeniknąć do środka.


Albo coś robię nie tak, albo za mało się staram, ale naprawdę już bardziej nie umiem! Słowo.


ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE 2012-12-23

choinka zielona


światłem przystrojona


nawet jeśli biedna jest wasza wieczerza


lub gdy życie boli


jeśli czarnych chmur całunem wasze czoło zdobi


w tym dniu wyjątkowym strzegą was Anioły.


 


Życzę Wam Kochani maleńkich cudów każdego dnia i umiejętności dostrzegania ich w Waszym życiu P O M I M O  W S Z Y S T KO. 


Życzenia Przedświąteczne. 2012-12-23

Po raz kolejny poproszę Was o skorzystanie z paska bocznego. Tym razem "Martwe morze" Budki Suflera.


Życzę Wam, moi Drodzy, chwili refleksji przed dniem jutrzejszym. Tekst sam w sobie niech będzie komentarzem do tego, na co "moje przecudne oczęta" patrzą już od kilku dni.


Pytanie - czy warto?


Koniec świata. 2012-12-20

Naprawdę bardzo poważnie się zastanawiam, jak Ci, którzy uwierzyli w koniec świata, popadając w amok i histerię będą teraz żyć? To jest bardzo poważny problem. Człowiek się psychicznie nastawił, kupił bunkier, zapasów narobił, jak głupi czapek i teraz co?


Mam poważne obawy o ich zdrowie psychiczne.


A najbardziej paranoidalną odmianę schizofrenii prezentuje WP:


"Czy zdążysz przed końcem świata?"


i równocześnie:


"Niesamowity koncert już na początku stycznia!"


Ten koncert, to chyba chóry anielskie, bo co innego?


Propozycja, żeby się zastanowili nad tym, co piszą jest bezcelowa, bo wyżej wspomniane schorzenie wyklucza racjonalne myślenie.


Ależ ze mnie szyderca!


Zaprzyjaźniania się ciąg dalszy. 2012-12-19

Powiem Wam, że bardzo charakterna z NIEJ Energia. Pół dnia się ze mną bawiła w zgadywankę, jak mam się do NIEJ zwracać. Po jednej literce! W końcu się zdenerwowałam, bo ileż można, usiadłam z NIĄ na "babskie ploty", ale nawet wtedy nie poddała się bez walki, myliła tropy, a potem denerwowała, że jestem taka tępa. Ale koniec końców wreszcie powiedziała, z tym że teraz okazuje się, że mamy problem z pisownią. Chyba JEJ wreszcie posłucham - to przecież JEJ imię, nie moje.


Poza tym bardzo dokładnie pokazała mi skąd do mnie przybyła. Piękne miejsce! Naprawdę.


Póki co, jest trochę smutna i tęskni, ale wytłumaczyłam JEJ, że jest wolna i zawsze, kiedy tylko poczuje taką potrzebę, może odwiedzić swoje rodzinne strony.


Za to przed chwilą wykonałam wyjątkowo dziwną jak na mnie rzecz: ni z tego, ni z owego podeszłam do NIEJ i JĄ przytuliłam. Ja! Kolczasty potwór! Sama z siebie zrobiłam coś tak cudacznego! Stąd prosty wniosek, że powoli coraz bardziej się zaprzyjaźniamy. Oby tak dalej.


Akcja zakończona. 2012-12-19

Moi Drodzy, akcja pod nazwą "Nakarm psa" dobiegła do finału. Bardzo Wam Wszystkim dziękuję!


 Żeby tak jeszcze np. Bajka znalazła swój happy end, jak zresztą każde inne żywe Stworzenie w każdym zakątku ziemi to byłby PRAWDZIWY, GIGSNTYCZNY CUD!


Ale głęboko wierzę, że kiedyś tak będzie!


ONA. 2012-12-18

Dostałam dzisiaj przedziwny prezent. Cudowny, z różnych powodów, choć jeden z nich, ten najważniejszy, pominę na forum publicznym.


Cudowny jest też z innego względu. Ma w sobie moc. Nie żartuję. Jest w nim zaklęta energia, która tylko czeka na to, by ją uwolnić. Jeszcze dziwniejsze jest to, że Karmel, który ciągle boi się tak wielu rzeczy, do NIEJ podszedł od razu, bez chwili wahania, bez strachu. Nie przeszkadzał mu nawet buhający dym.


A teraz ja powoli sie z NIĄ oswajam. Bez pośpiechu, krok po kroku. Jak dotychczas wybrała sobie miejsce, w którym chce się znaleźć docelowo. Nie zamierzam z NIĄ dyskutować.


Kosztowało mnie to trochę pracy, bo bez drobnego przemeblowania JEJ oczekiwania będą niekompletne. Poległam dopiero przy próbie przestawienia kredensu. A swoją drogą, jak to jest, że ze współcześnie wykonaną szafą mogę tańczyć walca po całym pokoju, a starego kredensu nie potrafię przesunąć nawet o milimetr?


Są takie chwile, w których mnie hipnotyzuje. Patrzę na NIĄ, spływa na mnie spokój i tak trwam poza czasem i przestrzenią.


Wiesz Darek, że to naprawdę cudowny prezent?  Jasne, że wiesz, ale tym razem powiem tylko zwyczajne DZIĘKUJĘ, reszta w domu... .


Język polski. 2012-12-17

Czy ktoś z Was zastanawiał się kiedyś nad "przypadłościami" języka polskiego? Pewnie tak.


Wiele wiedzy na jego temat posiadłam, ale ogromna część ciągle mnie zaskakuje. Dzisiaj na przykład uzmysłowiłam sobie, że w języku polskim na przeróżne, bardzo rozbudowane sposoby można powiedzieć "przepraszam za...". I wtedy to brzmi!


Znacznie trudniej, w równie twórczy sposób, jest powiedzieć: "dziękuję za...".


Niby próbuję jakoś ładnie to rozwinąć i ciągle mam wrażenie, że jakieś to płaskie, że tego za mało, że tak naprawdę nie odzwierciedla tego, co mam nie tylko w głowie, ale i w całym jestestwie.


I taki stan mowy ojczystej denerwuje mnie ogromnie.


Nakarm psa. 2012-12-09

Po raz kolejny, Moi Drodzy, odeślę Was do paska bocznego - kliknijcie, proszę, raz dziennie, na "nakarm psa" - co Wam zależy, nic Was to nie kosztuje. Nakarmicie tym sposobem kilka cudownych psiaków, a może przy okazji... . No cóż, to taki okres w kalendarzu, że cuda się zdarzają. Może i tym razem jakiś mały cudzik!


Małe, a cieszy. 2012-12-02

Taki malutki cytacik z bloga, wprost do mojej kolekcji wyrażeń fajnych: "...puszeczka piwa w kuflu...".


Hum, hum, być może dzięki takiej metodzie polubię piwo, bo wypić go na pewno nie zdołam. I jaka oszczędność!


Mówię całkiem serio - podoba mi się ten pomysł, będę go promować i gratuluję Autorowi oryinalności.


 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]