etoile99 | e-blogi.pl
Blog etoile99
Miały być życzenia Świąteczne. 2013-03-30

No właśnie tak miało być. Zaczęłam je pisać, ale w trakcie przeszłam na "wolne pisanie". I co mi z tego wyszło? Sami przeczytajcie. Aż strach pomyśleć, do czego bym doszła na zakończenie?


Śniegiem pisanki malowane,


W krysztale lodu śmigus zamknięty,


Wiatrem smagane Anioły.


Świat nam zwariował,


Na własne życzenie zlodowacenie nadciąga.


Było tak pięknie, było tak prosto,


Lecz człowiek przekorna natura,


Świat chce ulepszać, zakazy deptać,


Kreator z niego jak w tyłku ozdoba z pióra.


Całe szczęście, że się zreflektowałam i przestałam. Ale jakoś chęć na pisanie życzeń mi przeszła, więc wybaczcie, w tym roku ich nie będzie. To pewnie wynik mojego nastroju. Trudno, taki mam i walczyć z nim nie będę! 




Brak równowagi. 2013-03-26

Ostatnio mam wrażenie, że żyję od pogrzebu do pogrzebu. I to nie jest prawda, że jest czas narodzin i czas umierania.


A może to jest prawdą, a tylko ja jestem tym złym duchem?


Może to ja ciągnę za sobą to drugie?


Jak zaraza, która sieje spustoszenie wszędzie gdzie się pojawi. Jak szarańcza, po której zostają tylko poranione kikuty drzew. Jak pożar, po którym czarne zgliszcza straszą latami.


Już boję się odbierać telefon, boję się tego co może się wydarzyć tym nielicznym, na których mi zależy.


Boję się, że...


 


Do Słonka. 2013-03-26

Pytałeś mnie dzisiaj, co sądzę o Twoim komentarzu. Dwa razy odpowiadałam, że ładny, a l e mam wrażenie, że Cię nie przekonałam. DZIĘKUJĘ, MNIE SIĘ PODOBA. Co prawda nie lubię słowa "kondolencje" - jest takie bezosobowe i ostateczne zarazem. I nie zamierzam niczego kasować. To tak na marginesie.


Dla Basi. 2013-03-25

Widzę Cię sous le ciel de Paris. Twój wolny nareszcie duch leniwie błądzi. A to nocą, na długą chwilę przysiądzie na szczycie La Tour d'Eiffel, by podziwiać panoramę miasta. A to w pogodny dzień zamyśli się w La Cathédrale Notre Dame de Paris nad potęgą ludzkiego geniuszu. W godzinach szczytu figluje w okolicach L'Arc de Triomphe, siejąc jeszcze większy zamęt. Wpadnie na chwilę do Sainte - Chapelle, by potem spędzić wieczór w Moulin Rouge. Zajrzy do Maxim's i troszkę tam narozrabia, aż wreszcie zmęczony odpocznie w Jardin des Tuileries.


Jesteś teraz szczęśliwa, nareszcie uwolniona z powłoki niedoskonałego ciała.


Tak Cię widzę, Basiu.


Prezent dla Panów z okazji Dnia Kobiet. 2013-03-08

Dzisiaj o poranku Słonek, składając mi życzenia, przypomniał o tym święcie. Dla nas najlepszym prezentem byłoby, gdybyście nas zrozumieli. Dlatego tym razem prezent dla Was Panowie. W pasku bocznym czeka na Was Elle. Może to pomoże. A jeśli nie, no cóż, przynajmniej uczta dla oczu. Miłego słuchania.


Keks z bakaliami. 2013-03-07

Z góry uprzedzam, że te bakalie będą wyjatkowo trujące i zjadliwe, więc osoby o słabych nerwach proszone są o pominięcie tego wpisu.


Zwykle jest tak, że zanim coś upublicznię, to głęboko to przemyślę, przetrawię, przeżuję, a dopiero potem wypluję w postaci notki. Ale czasem muszę dać upust emocjom. I tak będzie tym razem.


Od kilku tygodni przewalają się przeze mnie różne sztormy i burze. Głównie rodzinne. Przez co nie mam czasu ani siły, ani ochoty do życia. Za to emocje we mnie buzują, jak w zaczynie na dopingu! I właśnie się wylały.


Pamiętacie zapewne "Odę do młodości" wieszcza. Jest tam taki fragment:


"(...) Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,


Ten młody zdusi Centaury,


Piekłu ofiarę wydrze,


Do nieba pójdzie po laury.(...)"


Trawestując Mickiewicza - zrobiła moja rodzicielka życiowy błąd, że zaraz po urodzeniu mnie, łba mi nie urwała, ani wzorem Spartan ze skały nie zrzuciła. Tego dowiedziłayśmy się obie dzisiejszego poranka. Żylo by jej się dobrze i spokojnie, to nie! Postanowiła wyhodować żmiję, która teraz "dobrych ludzi" kąsa! Ot, prawda uniwersalna: dobrze się ludzie zastanówcie, zanim przystąpicie do aktu prokreacji, bo nigdy nie można mieć pewności, jaki będzie efekt końcowy: geniusz, potwór czy święty?


Odkryłam też dzisiaj koleną prawdę uniwersalną: głupota w tym kraju ma się wyjątkowo dobrze z dwóch powodów:


1. poprzedni ustrój skutecznie wytłukł inteligencję. Mówię o tej wielowiekowej, zaprawionej w bojach z głupotą


2. fenomen głupoty bazuje, na bardzo prostym, ale skutecznym otumanianiu przeciwnika głupotą właśnie i tym samym wybijaniu mu broni z ręki. Zanim taki się pozbiera i znowu odpali swój procesor, często bywa już "po obiedzie" i zostaje mu tylko rola "ostatniego, który gasi światło".


A oto jeden z wielu przykładów na świetnie prosperującą głupotę:


ostatnie dwa tygodnie mojego życia upływają głównie na przesiadywaniu w szpitalu. Sensu w tym nie ma za grosz, bo choremu to nie pomoże, ale racjonalne argumenty do nikogo nie docieraja. Trudno. Trzeba to pełnię wartę!


Lekarze zrobili całą masę badań wszelakich, trzy razy RTG i postawili diagnozę. Już samo to zakrawa na cud: przy współczesnym rozwoju techniki postawić diagnozę! Wow!


Wyszło im, że ma zapalenie oskrzeli. I leczą biedaczkę przez cały ten czas coraz silniejszymi antybiotykami, a ona jakaś taka dziwnie oporna. No nic, tylko wyzdrowieć nie chce! Znaczy uparta cholera, albo...


Dwa tygodnie zespół medyczny głowił się jaka może być tego przyczyna? I w końcu: BINGO!


Wczoraj się okazało, że jednak leczenie było prawidłowe, dobór leków jak najbardziej właściwy, tylko pacjentka zrobiła im brzydki dowcip i ... NIE MIAŁA I NIE MA ZAPALENIA OSKRZELI.


ZNACZY NIE DOŚĆ, ŻE UPARTA TO JESZCZE DO TEGO ZŁOŚLIWA.


Komentarze jakie cisną mi się na usta przez ostatni okres, zdecydowanie na nadają się do wypowiadania ich na forum publicznym, ale za to mam jedną maleńką prośbę:


GŁUPKI WSZELAKIEJ MAŚCI JEDŹCIE GDZIEŚ NA WAKACJE DO CIEPŁYCH KRAJÓW, A NUŻ WAM SIĘ TAM SPODOBA I POSTANOWICIE TAM ZOSTAĆ, A JEŚLI NIE , TO TRUDNO, JA PRZYNAJMNIEJ PRZEZ CHWILĘ ODPOCZNĘ I NABIORĘ SIŁ DO DALSZEJ WALKI. PROSZĘ!


 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]