etoile99 | e-blogi.pl
Blog etoile99
Wielkie otwarcie. 2014-10-28

Bez względu na moje prywatne "stany świadomości", które wesołe nie są, dzisiaj jest wielki dzień, i nie byłabym sobą, gdybym o tym nie napisała. Oficjalne otwarcie Ekspozycji Stałej w Muzeum Żydów Polskich w Warszawie.


Dlaczego ono ( to Muzeum ) jest takie ważne? Z dwóch powodów:


1. Większości nie- Żydów w Polsce i na świecie, nasz kraj kojarzy się tylko, w koniunkcji z Żydami, z Auchwitz. Niemieckie obozy zagłady na polskiej ziemi. A to jest taka sama prawda, jak to, że słońce kręci się wokół ziemi.


One ( te obozy ) nie pojawiły się tu przypadkiem. One tutaj zostały ulokowane, dlatego, że na tych ziemiach kwitło życie. Żydowskie też. Ten kraj to nasza wspólna historia. Tryby jednej maszyny, które się ze sobą zazębiały.


2. I to Muzeum skupia się właśnie na tym aspekcie - 1000 lat naszej wspólnej historii.


I z ręką na sercu, przyznajcie się, moi Drodzy, ilu z Was kiedykolwiek o tym pomyślało? O tym, że już 1000 lat jesteśmy tuż obok Was, z Wami.


I po to jest ta stała ekspozycja, żeby nie-Żydzi i Żydzi, mieszkający w różnych zakątkach świata, uświadomili sobie, jak wiele nas łączy.


Jak wiele, w naszym współczesnym już świcie, pozostało z tej historii, w codziennym życiu. Bo czy tego chcemy, czy nie, dwie kultury przenikały się, mieszały i utworzyły jedyny i niepowtarzalny w swoim rodzaju mix, który towarzyszy nam po dziś dzień.


I pewnie każda z tych kultur mogłaby się obyć bez drugiej, ale o ile byłyby uboższe?


Mgła. 2014-10-27

Lubię mgłę. Niesie ze sobą ciszę i spokój. Rozpuszcza światła, rozmywa świat. We mgle można się zagubić. A ja już dawno się zgubiłam. Swój "kawałek mydła" zjadłam lata temu. I już zbyt długo jestem "na głodzie".


Nie wiem gdzie jestem, nie wiem dokąd idę.


Jeszcze żyję, czy tylko trwam?


I po co?


Może dlatego tak bardzo lubię mgłę.


Erotyk. 2014-10-26

Tak trochę dla zmiany nastroju, chcę, Wam ofiarować mój ulubiony erotyk Grochowiaka.


        "WDOWIEC.


Wziąłem twój ślubny welon,


W pomiętą zwinąłem gazetę - 


I było to takie brutalne


Jak ból.


 


A potem pantofle najczulsze,


Łódeczki najmilsze, najdroższe,


I w puszce od maggi schowałem kolczyki,


Dwie krople rosy.


 


Nocą podzwaniam tą puszką,


Płaczę nad paczką z welonem,


Kopię w rozpaczy w krzesło


Puste,


Zimne,


Niedobre.


 


Mam jeszcze mydło po tobie,


Którym mydliłaś piersi - 


Włosy mydliłaś gorące,


I nos mydliłaś - i nos.


 


Całuję ten śliski kamyczek, 


Pożeram ten śliski kamyczek - 


Na jutro mi już nie starczy,


Mój Boże, i zacznie się głód."


Stanisław Grochowiak z tomiku "Taka mi teraz jesteś."


Najmądrzejsze z przysłów. 2014-10-22

A brzmi ono, co pewnie każdy z Was wie:"co rzucisz za siebie, znajdziesz przed sobą." 


Co, u diaska, ja takiego za siebie rzuciłam, że takie merde znajduję przed sobą?


Zapewne, zgodnie z logiką przysłowia, grande merde.


Don Kichot. 2014-10-17

Moja kuzynka "popełniła" kiedyś, jak mawiał mój wujek, piosenkę o Don Kichocie. Niestety piosenka, jako taka, nigdzie się u mnie nie zachowała, a szkoda. Tekst pamiętam też jakoś tak fragmentarycznie, ale teraz mnie "dopadła" i tym, co plącze się po mojej pamięci Was uraczę. 


Bądźcie, proszę, wyrozumiali, bo pisała to jako nastolatka, grając na gitarze i śpiewając. A głos miała jak anioł - musicie uwierzyć na słowo.


Miłej lektury.


 


"Jak ćma, marzenie nocy,


Palę skrzydła o słońce,


Chcę złamać zapory duszy


I kolejny szturm mój odparty,


I znów wszystko sypie się w gruzy.


 


Trwam w ruinach serca,


Płoną bolące rany,


Łzy nie osuszą płomienia,


Znów zapadam w zapomnienie.


By wśród pożogi jak głupiec,


Złudne nadzieje podsycać,


Dopóki znowu nie zwątpię,


Kolejny raz zwątpię.


 


I znów kruszę kopie o skały,


Chcę złamać zapory duszy


I kolejny szturm mój odparty,


I znów wszystko sypie się w gruzy."


Z musicalu. 2014-10-17

Moi Drodzy, po raz kolejny zapraszam Was do paska bocznego. Umieściłam tam początkową piosenkę z mojego ulubionego musicalu "Notre Dame de Paris". Piosenka nosi tytuł "Le Temps des Cathédrales". Bruno Pelletier jest świetny i ma genialny 3-oktawowy głos!


Wybrałam ją nie bez powodu - w ostatniej części śpiewa... to co śpiewa, a ja czuję się dokładnie tak samo, pomimo, że tekst raczej nie dotyczy istoty ludzkiej.


Ale co tam!


Piosenka jest świetna, głos genialny, a ja może już nie jestem istotą ludzką.


Tak, czy inaczej życzę Wam miłego słuchania.


Koniec świąt. 2014-10-16

Okres świąteczny już za nami. Pora wrócić do życia, do tu i teraz. Tyle tylko, że ja zupełnie nie wiem, gdzie jest to moje tu i teraz? Zgubiłam się. Jestem coraz dalej od siebie, od własnych poglądów i przekonań, coraz dalej od ludzi. Coraz mniej wiem i rozumiem.


W nowym domu, z okna gabinetu widzę startujące samoloty. I tak bardzo zazdroszczę tym, którzy odlatują stąd dokądkolwiek. Dla mnie jedyną ucieczką jest ucieczka w głąb siebie. Podobno na tej prostej zasadzie oparta jest kultura Japonii - zbyt duże zagęszczenie na metrze kwadratowym spowodowało, że nauczyli się przeżywać swoje życie w sobie - a na zewnątrz tylko to, co świat chce widzieć. 


Zamysły Najwyższego, co do mojej marnej osoby, są dla mnie zagadką nie do rozwiązania. 


Już tyle razy o to prosiłam: powiedz Panie, czego ode mnie oczekujesz, zrobię to najszybciej jak się da i będę mogła wreszcie odejść.


Jedyne, co mnie trzyma przy życiu to wiara w ten plan i wiara, że Ty jesteś.


Dwie przypowieści Talmudyczne. 2014-10-05

" (... )Zdarzyło się, że ktoś zapytał rabbiego Gamaliela, gdzie przebywa Święty Jedyny ( niech będzie błogosławiony! ). Ten odparł: >>.Nie wiem<<


>>Oto i wasza mądrość! - zawołał ów człowiek, - Co dzień kierujecie do Niego modlitwy, nie wiedząc, gdzie On jest!<<


->>Zapytałeś mnie - rzekł rabbi Gamaliel - o tego, kto znajduje się daleko ode mnie, w odległości, którą trzeba by przebyć w ciągu trzech tysięcy pięciuset lat*<<


*Uważano bowiem, że Bóg przebywa w najwyższym siódmym niebie, a pokonanie odległości pomiędzy jednym, a drugim trwałoby pięćset lat.


>>Pozwól  - rzekł rabbi - że ja z kolei zapytam o coś, co towarzyszy ci we dnie i w nocy, i powiedz mi gdzie się to znajduje - mam na myśli twoją duszę.<<


>>Nie wiem<< - odparł ten człowiek.


>> Bodajbyś przepadł! - wykrzyknął rabbi. - Nie potrafisz powiedzieć, gdzie jest rzecz, którą naprawdę masz, a mnie pytasz o kogoś, kto znajduje się w odległości trzech tysięcy pięciuset lat ode mnie?<<


 


Inny rabbi znów twierdził: "czasem bywa tak, że wszechświat i wszystko, co go wypełnia nie wystarczają, by pomieścić chwałę Boga, a znów czasem przemawia On do człowieka spomiędzy dwóch włosów na głowie."


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]