etoile99 | e-blogi.pl
Blog etoile99
PanaKota i reszta hordy. 2015-08-11

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cfd4f99c45ed76f0.html


http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d0e9b39db04ed052.html


http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/12aec6605704915b.html


http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1e654f7e7fde305d.html


Postanowiłam zaprezentować Wam naszą hordę domową, ale oczywiście robię to po swojemu, bo inaczej nie umiem. No trudno nikt nie ma ze mną łatwo, Wy też nie, ale uwierzcie na słowo, że BARDZO WAS ZA TO DOCENIAM:)


Język vs. język. 2015-08-09

Żar leje się z nieba i super, ale w związku z tym postanowiliśmy spędzić miło kilka godzin nad wodą. Tylko przedpołudnie, skoro Słonek ma nocny dyżur. No więc pojechaliśmy i rzeczywiście: bezchmurne, błękitne niebo, ciepła woda, drzewa przyjemny cień hojne rozdający - nic tylko spokojnie wypoczywać. No i kiszka (już nie powiem jaka, bo szczegółów anatomicznych mam na dzisiaj dosyć). Chwilę po naszym przyjeździe, rozbiła się w naszym sąsiedztwie grupa mieszana, w wieku na oko, 17-20 lat. Trzeźwi byli, nie powiem. I co z tego? Głośni też byli, więc żaden fragment "konwersacji" nie umknął naszej uwadze, a szkoda, bo chętnie zrezygnowalibyśmy ze słuchania tych dialogów. Przez cały czas brzmiało to następująco:


"ja pier..."


"h... ci w d..."


"spiep..."


"k..."


"dawaj k... nogę"


"wypier..."


etc., etc.


Całe trzy godziny takich "perełek". Głowa mi pękała i koniec końców wróciliśmy do domu.


Ale po powrocie nasunęła mi się taka absurdalna myśl (choć może nie taka absurdalna). Otóż ja zarówno w domu jak i na blogu, staram się walczyć o wartość słów wypowiadanych tak przeze mnie jak i przez innych, a tutaj grupa młodych ludzi, która potrafi każdą myśl wyrazić przy pomocy 5 słów! To kto tutaj ma rację, skoro każdy język dąży do uproszczeń?!


To może ja jestem dinozaurem?


Problem w tym, że wolałabym, aby przyszłość tego narodu od takiego sposobu "myślenia" i takich uproszczeń nigdy nie była zależna!


P.S. Najwyraźniej jestem dzisiaj tak ogłupiała, że sama sypię "perełkami". To ja Was serdeczne PRZEPRASZAM:)


Kwadratowy nawias. 2015-08-04

Podobno nie istnieją dowcipy o policjantach - to wszystko prawda. Jasne jest, że nie jest tak do końca. Sama znam kilku inteligentnych i myślących, ale kilka jaskółek wiosny nie czyni.


Wczoraj spędziłam "upojną" godzinę i czterdzieści minut w komendzie. Wojewódzkiej. Do tego doszło. Sto minut bezpowrotnie wyjęte z życiorysu. I nie zgadniecie, co przez te sto minut najbardziej interesowało policjantów? Też bym na to nie wpadła. Otóż przez większą część tego czasu próbowali rozwikłać mój "fenomen". 


Nie wiem może ja wyglądam na idiotkę, albo umysłowo sprawną inaczej, ale słowo daję, że nie jestem ani jednym, ani drugim.


Czytać nauczyłam się w wieku lat trzech - potrzeba matką wynalazku, a pisać, kiedy miałam lat pięć, z własnej i nieprzymuszonej woli.


Za to wyżej wspomniani policjanci "nadziwić się nie mogli jaki piękny świat", czyli że potrafiłam samodzielnie przeczytać akta, że zrozumieniem tekstu w dodatku, to po pierwsze, a po drugie, również samodzielnie dokonałam czynu niespotykanego, a więc własnoręcznie zrobiłam z tych akt notatki. No cud! Ale najbardziej zafascynował ich kwadratowy nawias. To dzisiaj się zastanawiam, co w nim jest takiego fascynującego?  Gdyby nie fakt, że jest ogólnie znany i pojawia się w wielu tekstach, uznałabym go za top secret/ tajne/poufne. No żeby to jeszcze był bizantyjski ornament mogłabym zrozumieć, ale nie rozumiem ni cholery. Faktem jest, że wracaliśmy do niego kilka razy i w sumie poświęciliśmy mu jakieś 10 min. To chyba oznacza, że jest wyjątkowo ważny. A niech go piorun strzeli!


Podsumowując:


co przeżyjemy to nasze. 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]