etoile99 | e-blogi.pl
Blog etoile99
Życzenia świąteczne. 2016-03-26

Niech Wasz świat będzie tak kolorowy,


Jak łowickie na pisankach wzory.


Niech słońce Wam dni zauroczy,


A księżyc dobre sny zsyła w nocy.


Niech balans Wam w życiu pomaga,


Bo nie ma jak równowaga


Jak straceńcy. 2016-03-25

Kiedy pisałam ostatnią notkę, w Brukseli, rozgrywał się dramat. Ale ja o tym nie wiedziałam, stąd ta głupia notka.


Nie mamy szansy wygrać tej wojny, choć powoli budzi się w nas świadomość. A to już coś.


Bolą nas bomby wybuchające w Paryżu.


Bolą nas bomby wybuchające w Brukseli.


Ale... .


Nie bolą nas bomby wybuchające w Ankarze.


Nie bolą nas bomby wybuchające w Syrii.


Dlaczego?


Przecież to tacy sami ludzie, też czują ból, też się boją.


Nie mamy szansy wygrać tej wojny, bo walczymy tylko ze skutkami, a nie z przyczynami.


Bo walka z przyczynami wymagałaby od nas zmian, na jakie bogate, żyjące do niedawna w poczuciu bezpieczeństwa kraje, nie mają ochoty się zgodzić.


Dlatego jesteśmy, jako Świat Zachodu, skazani na przegraną.


Mądrości ludowe. 2016-03-22

Jak wiadomo przysłowia ludowe są mądrością narodu. A skoro tak, to bardzo proszę:


1. "Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje."


2. "Kto rano wstaje, ten leje jak z cebra."


I moje ulubione ostatnio:


"Kto rano wstaje, ten jest niewyspany."


Wreszcie coś pozytywnego. 2016-03-18

Pozytywne nawet podwójnie.


Wczoraj w Markowej koło Łańcuta odbyło się otwarcie muzeum im. Rodziny Ulmów. Dla tych, którzy nie wiedzą - podczas II Wojny Światowej rodzina Ulmów ukrywała i pomagała Żydom z sąsiedztwa. Niestety zostali zdekonspirowani i cała rodzina została rozstrzelana: mąż, ciężarna żona i dzieci. 


Muzeum ma upamiętniać wszystkich Polaków, którzy w tych czarnych czasach, znając konsekwencje, pomagali wbrew logice, ale w zgodzie z własnym sumieniem. I nawet terror tamtych czasów nie zdołał zabić w nich człowieczeństwa.


A dlaczego podwójnie pozytywne?


Bo sami musicie przyznać, że informacji o tym wydarzeniu, w polskich serwisach było jak na lekarstwo. A mimo to na otwarciu oprócz Prezydenta RP i Naczelnego Rabina Polski, była spora grupa młodych Żydów z Izraela i nie tylko.


Bo my pamiętamy i potrafimy docenić poświęcenie i za nie dziękować.


DZIĘKUJĘ.


"Śpiewać każdy może...". 2016-03-15

Chyba nie mam dzisiaj najlepszego humoru, bo obudziłam się o 5, nie z własnej woli, i chciałam sobie nastrój poprawić. Otwieram więc e-blogi, w nadziei, że coś pięknego, albo odkrywczego, lub też mądrego przeczytam, a tu... . 


Coraz bardziej "odkrywcza" zaczyna być dla mnie składnia języka polskiego. Czytam i nic nie rozumiem!


Nic a nic. A oto przykłady:


"Polecane na sezon 2016 odmiany cebuli Zdawane na moment 2016 ewolucji cebuli do odkładania..."


Co to w ogóle jest?!


"Znowu remont? Ile wtedy ponoć kosztować? Budujesz lub remontujesz utrzymanie..."


Tego to nawet skomentować się nie da, bo już szybciej pojęłabym narzecze, w którym komunikują się yeti.


Oj, schodzi ten portal na psy.


I jedyna prawda, jaka po tej lekturze do mnie dotarła, to:"śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi..."


Z tym, że mnie się wydaje, że jednak o to chodzi!


Starość moja. 2016-03-13

Już sama nie wiem, czy to przedwiośnie, czy starość, ale jakoś tak do merde jest ostatnio. Kręgosłup spać mi nie daje, rano zanim się "rozbujam" to już jest południe, a potem to już tylko usiłuję dogonić swoje ciało astralne, które pomyka jak oszalałe i z każdą chwilą jest dalej. Na rozum powinnam się poddać i sobie odpuścić, ale mój parszywy charakter mi na to nie pozwala. No i jestem w kozim ogonie, bo dogonić samej siebie nie jestem w stanie. To tak samo efektywne jak psia głupawka, która zmusza go do gonienia za własnym ogonem.


Więc to chyba bezapelacyjna starość moja jest. I tyle.


"Fretka mówiła..." 2016-03-03

Ostatnie dwa tygodnie, w dużej mierze, spędziłam w przychodni i aptekach. Wrażenia jedyne w swoim rodzaju. W przychodni byłam za moją kuzynkę, po receptę. Wizytę miała umówioną na godzinę 12.00, w związku z tym, co chyba oczywiste, czekałam dwie i pół godziny. Dobrze, że Słonek był ze mną, bo inaczej rozniosłabym chyba przychodnię na kawałki. To, co tam wyczyniałam, przerosło nawet mnie samą. Prawie chodziłam na rzęsach po suficie. Ale jednak jakąś korzyść z wizyty tam odniosłam. Mianowicie tekst pacjenta do swojej córki. Zapisałam to, bo moja pamięć, w tym momencie stanęła w poprzek i odmówiła współpracy. Żeby była jasność pacjent opuścił gabinet chirurgii ogólnej. Za to, co ta wypowiedż miała oznaczać, do tej pory nie pojęłam.


A teraz cytat: "...bo Fretka mówiła, że od dołu to wyjdzie tylko woda...". Jedyne co z tego zrozumiałam, to nie że fretka jako zwierzę tylko jakaś Alfreda, zwana Fretką. Reszta jest dla mnie tajemnicą.


Kolejne perełki mam z apteki. Kolejka zakręcona w ślimaka, mikroby, wirusy i inne paskudztwo aż wiszą w powietrzu, głodne i szukające kolejnych ofiar, a tutaj starsza pani, tak w wieku powyżej 80 lat, z reklamówką wypchaną po brzegi medykamentami, ma jeszcze kilka życzeń.


- A jeszcze poproszę Eliminacid - po co komu ta ściema, nikt nie wie, ale reklama ma dużą siłę przebicia.


Aptekarka posłusznie przynosi suplement.


- A może mi pani przeczytać skład? - Dziewczyna potulnie zaczyna czytać. 


Przeczytała może dwa składniki


- Może pani od początku, bo zapomniałam te pierwsze...


Wrrrr!


Wyszliśmy w końcu.


Kolejna wizyta. I znowu zawinięty ogon kaszlących i kichających.


I stoi sobie przy okienku, taka na oko, 50kilku latka. Sukces. Już kupiła, zaraz opuści aptekę. A dupa.Taki tekst słyszę:


- A wie pani, bo nie mam woreczka...


Słowo daję, przez moment myślałam, że o jakąś reklamówę jej chodzi, ale nie! To byłoby za proste!


Otóż brak woreczka żółciowego był tematem konwersacji. Szlag!


Po kolejnych 5 minutach kobieta postanowiła kupić coś na trzustkę, pewnie dlatego, że zastępczych woreczków akurat nie było!


I teraz moja drobna sugestia:


może by tak, jak w hipermarketach, zrobić okienka ekspresowe, albo odwrotnie osobne okienko, z krzesełkiem, kawką i ciasteczkiem gratis dla tych, którzy traktują to jako sport narodowy. Niech chociaż mają komfortowe warunki. A reszta, dla której to jest przymus a nie przyjemność będzie mogła szybciej opuścić ten przybytek.


BO JA NA PRZYKŁAD NIE JESTEM FANATYKIEM TEGO SPORTU!


I NIE MAM CZASU !


I SZKODA MI ŻYCIA!




e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]