etoile99 | e-blogi.pl
Blog etoile99
Kolejna mądrość ludowa. 2016-05-30

Powiadają ludzie, że starość się Panu Bogu nie udała. I coś w tym jest. Chociaż choroby bardziej mu się nie udały. Z tym się zgadzam w całej rozciągłości. Najgorsze jest to, że zdecydowanie choroba mojej matki, robi ze mnie kłębek nerwów. Są dni, takie jak ten, że naprawdę mam dosyć wszystkiego. Jakaś taka złość z niej wycieka, do ludzi i świata, tylko dziwnym trafem, całe to merde na mnie się kumuluje. I słowo daję, że gdyby w tym momencie, kiedy to merde na mnie wylewa, zadzwonił telefon, byłaby do rany przyłóż. Znaczy - wszystkiemu jestem ja osobiście winna!


A guzik!


Nie godzę się na taki stan odpowiedzialności zbiorowej!


Ogólnie zawsze byłam przeciwko odpowiedzialności zbiorowej, bo to faszystowskie metody są!


A skoro jestem przeciw, to protestuję ogniście!


A potem, stara śpiewka, znowu moja wina.


I znowu pół dupy lufcikiem!


Do bani z takim życiem.


Długość. 2016-05-23

Dzisiaj próbowałam dodzwonić się do rejestracji w przychodni. Bezskutecznie, ale tym razem, nie w tym rzecz. Usłyszałam "cudowny" komunikat od automatu. Właściwie to były dwa komunikaty: jeden z nich informował mnie, która jestem w kolejce, ale drugi, to wręcz dzieło sztuki. Brzmiał następująco:


"niestety w tej chwili wszystkie nasze rejestratorki są zajęte. Czas oczekiwania zależy od ich długości."


bardzo chciałam, żeby długość tych pań była jak najmniejsza, ale złudne były moje nadzieje. Te panie miały chyba ze dwa metry długości i wolę nie wnikać zbyt głęboko, długości czego?




"Zamiast." Edyta Geppert 2016-05-17

Jak zwykle w takich wypadkach zapraszam Was do paska bocznego. Posłuchajcie Edyty Geppert i "Zamiast". Z jednym, w tym tekście, nie mogę się zgodzić - grzechy popełnione przeciwko człowiekowi nie zostają wybaczone z automatu, chyba, że sam skrzywdzony je wybaczy. Przynajmniej tak jest u nas.


I jeszcze tak à propos: 


"Największa satysfakcją w życiu


 jest świadomość,


że się nikogo nie skrzywdziło."


Anyfanes. 


Na podły nastrój - miłość bliźniego. 2016-05-13

Ostatnio mam zły okres, w związku z tym, ramach poprawy sobie samopoczucia, czytam krwawy kryminał. Czarny humor w angielskim wydaniu. I natrafiłam właśnie na bardzo piękny fragment. Dlatego postanowiłam się nim z Wami podzielić:


"Duży Gary opuścił swoją wielką dupę na skrzypiącą kanapę. Uniósł guinnessa.


- Za nadinspektora Greena, naszego człowieka z SOCA. Oby żył długo...nękany przez hemoroidy.


Doreen stuknęla się z Garym kieliszkiem białego wina.


- I brodawki.


- I impotencję. - Steel się przyłączyła.


Logan: - I nietrzymanie kału.


Rennie: - I przedwczesny wytrysk!


Steel trzepnęła go w ramię.


- Jak może mieć przedwczesny wytrysk, skoro jest impotentem, ty fiucie?


- Au, chodzi mi o to, że jeżeli w ogóle kiedykolwiek mu stanie, to gówno będzie z tego miał."


Stuart Macbride "Połamać kości."


Ładne, prawda?


Takie bardzo twórcze, obrazowe i nie wiem jak do Was, ale do mnie przemawia:). 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]