etoile99 | e-blogi.pl
Blog etoile99
Zmarnowany czas. 2019-01-16

Już mi mózg zaparował od myślenia i niestety niczego nowego, ani odkrywczego nie wymyśliłam.  I wiem tylko, co zawsze powtarzałam, że jako pierwsze pojawiają się myśli. Potem słowa, a za nimi maszerują czyny.


Tak było i będzie.


Zbieramy żniwa nienawiści w skali makro i mikro.


A to dopiero początek.


Jako społeczeństwo nie zdaliśmy egzaminu, bo pozwoliliśmy, aby ta nienawiść nami zawładnęła.


Wszyscy odpowiadamy grzechem zaniechania.


Mam tylko nadzieję, że ta gorzka lekcja nauczy nas, że WSZYSCY JESTEŚMY LUDŹMI I WSZYSTKIM NAM NALEŻY SIĘ SZACUNEK.


POLSKO OBUDŹ SIĘ.


NIECH BEZSENSOWNA ŚMIERĆ PANA PREZYDENTA NIE PÓJDZIE NA MARNE.


Hipokryzja. 2019-01-13

Słów mi brak, żeby określić kim są hejterzy Jurka Owsiaka.


W CAŁEJ HISTORII POLSKI NIKT NIE ZROBIŁ TYLE DOBREGO DLA LUDZI, CO "WOŚP"!


Niestety na opamiętanie hejterów nie mam co liczyć.


Mam za to nadzieję, że honorowo, jeśli spotka ich życiowe nieszczęście, odmówią skorzystania ze sprzętu ufundowanego przez "WOŚP".




Kazik. 2019-01-10

Ja ciągle pracuję nad własną stronę i obawiam się, że jeszcze trochę to potrwa. Dlatego wracam tutaj. Trochę jak podróż sentymentalna, choć dzisiaj o sentymentach nie ma mowy. Dzisiaj będzie o Kaziku.


Historia Kazika jest trochę skomplikowana: jako świeżutki szczeniak znalazł się w schronisku. Dobre i to. Ale jak to ze szczeniakami bywa szybko znalazł dom. Okazało się jednak, że nowi szczęśliwi posiadacze, wcale nie są tacy szczęśliwi z powodu nowego członka rodziny. Też standard. Swoją drogą to ja poważnie się zastanawiam, czy przy adopcji schroniskowej nie powinno być procesu rekrutacji, jak w przypadku człowieków. Ale to tylko moje zdanie.


Tak czy inaczej, po krótkim czasie, Kazika już przestali chcieć. Na szczęście nasz sąsiad postanowił uwolnić ich od szczeniaczkowego problemu. I tym sposobem Kazik stał się naszym najbliższym sąsiadem. Oczywiście Kazik nie ma na imię Kazik (oficjalnie) tylko Nero, bo też czarniutki jest jak węgiel. Tyle tylko, że mnie Nero nie pasuje. Długo się zastanawiałam i w końcu mnie olśniło: Błyskotek! Bo też jego energia błyszczy i mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Jednak Błyskotek jest trochę długi, dlatego uznałam, że będzie to jego rodowe nazwisko, a stąd już tylko krok do imienia Kazik. I tak zostało.


Kazika wszędzie pełno. Za wszelką cenę, każdą możliwą dziurą próbuje dostać się do naszych psów. Któregoś dnia wypuściłam Sarę i Carmela na podwórze. Po chwili pukanie łapą ( to Sara ) oznajmiło mi, że chcą wrócić do domu. Otwieram drzwi i przez moment nie wiedziałam na co patrzę? Siedzi Sara, stoi Carmel, a pośrodku nich rozpłaszczone coś czarnego. Nagle się zakotłowało i w radosnych podskokach wpadło jak burza do domu. Przysięgam, że miałam wrażenie istnienia 20 a nie 1 Kazika. 


Z jeszcze większą radością Kazik przyłącza się do psich spacerów. Trochę mniej szczęśliwy jest z tego powodu mój mąż, ale znosi to dzielnie. Na przykład dzisiaj Kazik czekał na nich pod naszą bramką. Dlatego Słonek zabiera ze sobą smycz, bo ujarzmienie tego nadmiaru energii jest absolutnie niezbędne, w przeciwnym wypadku przestraszony Carmel w popłochu wraca do domu. Po takim spacerze Słonek wraca zmachany, psy zadowolone a Kazik szczęśliwy.


I jak tu nie lubić Kazika?


P.S. Słonek ja Cię lepiej i bardziej.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]